Autobiograficzne książki o borderline

"Borderline: Autoterapia, czyli o sprawach poważnych z solidną dawką autoironii"
oraz cykl Młody bóg z pętlą na szyi: "Psychiatryk", "Terapia u Doktorka", "Samobójstwo na raty"

Cena: 22,90
Stron: 212
Wersja: elektroniczna

Wydawnictwo: Psychoskok
Rok wydania: 2017

 Demo autorskie  KUP TERAZ!

„Borderline: Autoterapia, czyli o sprawach poważnych z solidną dawką autoironii” przedstawia zupełnie inne podejście do tematu, niż cykl "Młody bóg...".
Książka ta oparta jest na autobiografii, jednak jej głównymi atutami są dystans i poczucie humoru.

2013 rok był w moim życiu okresem dość dobrym. Wciąż namawiana na podjęcie leczenia, postanowiłam sama poprowadzić swoją terapię. Lektura wielu książek psychologicznych, podręczników do psychologii i psychoterapii, dała mi jakieś podstawy teoretyczne. Nieświadomie (wtedy jeszcze nie wiedziałam, że taki nurt istnieje) wykorzystałam elementy psychoterapii prowokatywnej.

To książka z cyklu "przychodzi Mrówczyńska do psychologa". Ale o co dokładnie chodzi? Dowiecie się, czytając tę pozycję!

DwubieguNova

Ból, rozpacz, pustka, wyparcie, opuszczenie, alkoholizm, autoagresja i trudne relacje – to wszystko znajdziemy w książce Anki Mrówczyńskiej, która z ogromną szczerością i otwartością obnaża swoje uczucia przed czytelnikiem, wprowadzając go w mroczny świat borderline. Robi to jednak z uśmiechem, bawi się z czytelnikiem, poprzez postać Autorki gra z nim w teatr, ironizując tworzy dystans, nie pozwalający utonąć w mroku. Na końcu bowiem czeka nadzieja.

Przeczytaj całość: Dwubiegunova.blogspot.com - recenzja "Borderline: Autoterapia..."

GŁOWA do GÓRY

To niesłychanie ważne, że Mrówczyńska+Autorka+Psycholog=Anka Mrówczyńska. Wszystkie wspaniałe i w każdej możemy znaleźć "swoje" - zaprzeczenia, opór, odwagę, siłę... inspirację. Celem i tematem przewodnim jest autoterapia Mrówczyńskiej. Zapis z autoterapii to wartki język, błyskotliwe dialogi, inteligentne spostrzeżenia, a przy tym świetne poczucie humoru. Naprawdę trudno oderwać się od czytania.

Przeczytaj całość: Facebook.com/glowadogory0123start - recenzja "Borderline: Autoterapia..."

Emilia Krawczyk z Kobiecerecenzje365.blogspot.com

Polecam Wam tę książkę. Jest to zdecydowanie jedna z lepszych książek psychologicznych, które miałam okazję czytać. Nabawilam się kaca książkowego i zarwałam noc, a to chyba mówi samo za siebie.

Przeczytaj całość: "Kobiecerecenzje365.blogspot.com" - recenzja "Borderline: Autoterapia..."

Maja Kochanowska z Neuroskoki.pl

Książkę polecam studentom psychologii i psychologom, którzy pracują z osobami z zaburzeniami osobowości. Dużo wyniosą z niej również bliscy i znajomi osób z borderline, którym książka pozwoli lepiej zrozumieć zachowanie takiej osoby. Może być cenna także dla osób, które same zmagają się z problemami z emocjami i pragną lepiej zrozumieć samych siebie.

Przeczytaj całość: "Neuroskoki.pl" - recenzja "Borderline: Autoterapia..."

mgr Ewa Kaczorowska, psycholog

„Borderline: Autoterapia(...)” jest książką całkowicie odrębną od poprzedniej, polecałabym jednak zacząć lekturę od „Młodego boga(...)” - wydaje mi się, że zachowując tę kolejność, można więcej wynieść z „Autoterapii”, która jest wartościowym uzupełnieniem pierwszej części cyklu. Lektura obowiązkowa dla studentów i absolwentów psychologii, a także dla każdego, kto chciałby lepiej zrozumieć świat osób zmagających się z zaburzeniem osobowości typu borderline.

Przeczytaj całość: "Psychopraca.net" - recenzja "Borderline: Autoterapia..."

Mgr Anna Gołębiowska, psycholog/psychoterapeuta

RECENZJA: "Borderline: Autoterapia czyli o sprawach poważnych z solidną dawką autoironii" Anka Mrówczyńska

Zgodnie z definicją, borderline to rodzaj zaburzenia osobowości, charakteryzujący się między innymi silną niestabilnością w zakresie kontroli emocji, impulsów, myśli oraz postrzegania siebie i relacji społecznych. Książka "Borderline: Autoterapia czyli o sprawach poważnych z solidną dawką autoironii" opowiada z dystansu ekscytującą i ciekawą, ale też trudną podróż przez świat wewnętrznych przeżyć osoby cierpiącej na ten rodzaj zaburzeń osobowości. Kiedy zostałam poproszona o jej recenzję, nie do końca wiedziałam czego się spodziewać. Sam tytuł wskazywał, że będzie to opowieść oparta na własnym doświadczeniu. Okazało się, że jest to książka napisana w formie dynamicznie rozwijającego się dogłębnego dialogu wewnętrznego różnych części siebie. Na początku lektury, może się wydawać, że w książce występują trzy bohaterki: Anka Mrówczyńska, psycholog i ktoś pełniący funkcję narratora, jak się okazuje sama autorka. Tak naprawdę, te trzy postacie okazują się być jedną i tą samą osobą, autorką tej książki. Za pomocą takiego sposobu wyrazu, możemy z różnych perspektyw obserwować sposób przeżywania i radzenia sobie z trudnościami i licznymi konfliktami. Momentami wprowadza to nieco chaosu, ale jednocześnie wiarygodnie oddaje jak wygląda świat przeżyć osoby z borderline. Taka forma oraz używany przez autorkę język sprawiają jednocześnie, że książkę czyta się szybko, choć nie zawsze miło i przyjemnie z uwagi na opisywane w ten sposób cierpienie i trudne emocje. Anka Mrówczyńska, pokazała na własnym przykładzie jak wygląda wewnętrzny świat osoby cierpiącej na to zaburzenie. W kolejnych rozdziałach odnosi się do różnych aspektów swojej osobowości, skupiając się na dokładnym i często poruszającym opisie przeżywanych przez nią emocji, odbierania swojego poczucia wartości, funkcjonowania w relacjach z bliskimi oraz z innymi ludźmi. Porusza też trudne tematy dotyczące swoich zachowań ryzykownych, autoagresywnych oraz myśli samobójczych. Każdy omawiany przez nią obszar ukazuje jak skrajny, dynamiczny, impulsywny i zmienny bywa świat osoby z osobowością borderline. Pokazuje też ile trudu i własnej pracy nad sobą wymaga porządkowanie, integracja oraz próba odnalezienia się w świecie.

Autorka z dużą otwartością i szczerością dzieli się w książce swoimi najskrytszymi dylematami, konfliktami, trudnościami, niejednokrotnie też wypowiadając się na swój temat bardzo nieprzyjemnie, wręcz wulgarnie i obraźliwie. W poszczególnych rozdziałach sięga do swojej przeszłości, historii rodzinnej, swoich relacji z rodzicami i światem zewnętrznym, który czasem okazuje się być dla niej czymś pomocnym, a czasem jest źródłem lęku i cierpienia. Przede wszystkim jednak książka jest o relacji samej ze sobą, walce wewnętrznej pomiędzy czasami bardzo sprzecznymi dążeniami, o zmaganiu się z myślami na swój temat. Autorka, poprzez stawianie siebie w krzyżowym ogniu pytań i analiz, podejmuje próbę rozmowy samej ze sobą, próbę radzenia sobie z własną emocjonalnością, z życiem oraz jego przeciwnościami, które okazują się tkwić w psychice. Sposób, w jaki zdecydowała się odsłonić siebie, czyni tę książkę wartościowym i wiarygodnym studium przypadku. Czytając ją, niejednokrotnie można odnieść wrażenie, że jest się na kolejce górskiej, gdzie wszystko dzieje sięszybko, intensywnie i bardzo ekspresyjnie. Na kolejce, gdzie zamiast wagoników są różnorodne doświadczenia, myśli i emocje.

Choć książka ta, z pewnością nie jest podręcznikiem teoretyczno - praktycznym, to jednak opis własnego doświadczenia, okazuje się być wystarczającym, aby w sposób dogłębny ukazać dylematy i przeżycia emocjonalne osób z diagnozą zaburzeń osobowości typu borderline. Moim zdaniem książka, może stanowić świetne uzupełnienie wiedzy zdobywanej na studiach lub w podręcznikach specjalistycznych. Dla praktyka jest odzwierciedleniem objawów i trudności, obserwowanych i zgłaszanych często przez pacjentów, choć oczywiście nie oddaje w całości kontaktu z taką osobą, na który możemy liczyć, podczas procesu leczenia/psychoterapii. Publikacja jest godna polecenia dla zwykłego czytelnika zainteresowanego tą tematyką, ale też może być źródłem wiedzy dla studentów medycyny, psychologii, czy też specjalistów pracujących z tym zaburzeniem. Lektura, może okazać się też pomocna dla bliskich osób z taką diagnozą, którzy potrzebują zrozumieć istotę i znaczenie różnych objawów i zachowań charakterystycznych dla borderline, które często bywają niezrozumiałe i niejasne dla najbliższego otoczenia.

Szukam sponsora-reklamodawcy na papierowe wydanie cyklu "Młody bóg z pętlą na szyi". Może to być również kilku reklamodawców, którzy podzielą się kosztami wydania i miejscem reklamowym w książce (do dyspozycji cała strona w środku książki w kolorze lub/i miejsce na okładce).

Stron: 482
Cena: 24.90
Wersja: elektroniczna

Wydawnictwo: Psychoskok
Rok wydania: 2015

  Demo autorskie     Demo oficjalne    KUP TERAZ!

„Młody bóg z pętlą na szyi. Psychiatryk” to pierwsza część cyklu autobiograficznych książek o borderline "Młody bóg z pętlą na szyi".

"Psychiatryk" jest intymną i wstrząsającą opowieścią o mnie - 27-letniej kobiecie z zaburzeniami osobowości borderline. Jest to historia w formie dziennika. Opowiada o drodze jaką przebyłam - od nasilonej autodestrukcji przez spotkania z psychologiem w Centrum Interwencji Kryzysowej, terapię na Oddziale Dziennym Leczenia Nerwic i pobyt w szpitalu psychiatrycznym do afirmacji życia i podjęcia decyzji o terapii indywidualnej.

W szpitalu chodziłam cały czas z zeszytem. Zapisywałam wszystko co pomyślę, wszystko co się dzieje, dialogi z pacjentami i personelem. To zapis mojego życia wewnętrznego jeden do jednego. Obraz tego, jak zmieniał się mój sposób myślenia.

Gdybym miała ją określić dwoma słowami? Psychiczna wiwisekcja.

Książkę polecają m.in. "Charaktery", "Kwartalnik PSYCHIATRA", "Psychiatria i Psychoterapia", psychiatria.pl, Laboratorium Psychoedukacji.
Zajrzyj do zakładki Recenzje.
Katarzyna Szaulińska – Paprykarz szczeciński dla wegetarian – słowo o książce Anki Mrówczyńskiej „Młody bóg z pętlą na szyi”. Kwartalnik Psychiatra Nr 2/2016 (13) LATO, s: 106-107.

Paprykarz szczeciński dla wegetarian – słowo o książce Anki Mrówczyńskiej „Młody bóg z pętlą na szyi”

Kiedy książkę, taką ja ta, dostaje do recenzji psychiatra, nie ma wyboru – czyta ją zarówno jako czytelnik literatury, jak i przedstawiciel świata opisywanego przez pacjentkę. I w tym drugim kontekście czytam „psychopatologicznie”, z tym że „patologiczność” zaskakuje mnie nie w opisie wewnętrznych przeżyć autorki, a w opisie funkcjonowania świata, w którym się znalazła. Nie powinna zaskakiwać, bo jest to świat, w którym pracuję na co dzień, czyli zamknięty oddział psychiatryczny. A jednak.
Czytaj całość:
Autorka przyznaje: „Młody bóg…” jest wierną kopią moich przeżyć. Jeden do jednego. To zapis mojego życia wewnętrznego, autodestrukcji, autoagresji. Tego, w jaki sposób i co myślałam”. Mrówczyńska otwarcie pisze o swojej diagnozie: umiarkowany epizod depresji u pacjentki z osobowością borderline.

Zacznę od ogólnych wrażeń czytelniczych. Książka jest pamiętnikiem, napisanym językiem pozbawionym ozdobników, mającym cechy relacji reporterskiej. Czyta się ją szybko, chociaż jest monotonna. Mrówczyńska opisuje każdy dzień niczym więzień, który skreśla kolejne dni wyroku na ścianie więzienia – jeden podobny do drugiego, od śniadaniowej pobudki, poprzez poranne leki, pomiar ciśnienia, niesmaczny obiad, kolację, wizytę ukochanego, wieczorne obżarstwo. Powoduje to wrażenie zakleszczenia, uwięzienia. Jest ono wzmagane przez to, że spojrzenie autorki przesącza się przez tunel emocjonalny charakterystyczny dla osobowości borderline – idealizacja i dewaluacja, poczucie winy i poczucie krzywdy, przeprosiny i atak, rozpacz i wściekłość, obsesja autodestrukcji. Książka pozwala uświadomić sobie, jak trudno żyć z tym zaburzeniem.
Zapis Mrówczyńskiej jest tak rozdzierająco dosłowny i szczery, że widać w nim potrzebę wystawienia się na ocenę, niechronienie siebie. Z drugiej strony książka jest jasnym komunikatem: chcę być widziana, słyszana i akceptowana taka jaka jestem. I to się udaje, bo autorkę-pacjentkę naprawdę da się zrozumieć i polubić.

Jest w książce sporo smaczków, które doceni każdy, kto miał kiedykolwiek kontakt z psychiatryczną opieką zdrowotną.
Mrówczyńska uwydatnia różne irytujące cechy postaci i miejsc. Dialogi z lekarzami, ukryta w didaskaliach miażdżąca ocena różnych obiegowych sformułowań (np. „z czym pani przychodzi?”), reakcje na chłód, ocenianie, prześmiewanie – cała masa celnych uwag, których lekarz nie usłyszy, bo pacjent po prostu nie przyjdzie na kolejną wizytę.
Podobnie – produkty rybne w diecie wegetariańskiej serwowanej na oddziale. Pojawiający się wielokrotnie na talerzu, nie jedzącej mięsa Mrówczyńskiej, paprykarz szczeciński po przeczytaniu całej książki stał się dla mnie czymś symbolicznym.

Zapewne każdy psychiatra przeżywa moment zadumy, kiedy pacjent z rozpoznaniem osobowości borderline trafia do szpitala psychiatrycznego. Pojawiają się wtedy, oprócz współczucia dla pacjenta, również złość na system i przekonanie, że dla takiego pacjenta oddział nie jest miejscem idealnym. Po przeczytaniu książki, doszłam do wniosku, że pobyt w oddziale był dla Mrówczyńskiej paprykarzem szczecińskim. Niby leży na talerzu, ale nie karmi. Niby jest „wegetariański”, ale przecież, jak słusznie zauważa Mrówczyńska – „ryba ma oczy”.

Działania personelu oddziału, na który trafia Mrówczyńska, sądząc z jej relacji, opierają się na wspieraniu i pocieszaniu bardziej, niż konfrontowaniu i wyjaśnianiu przyczyn objawów. Nie sposób niektórym lekarzom i psychologom opisanym przez Mrówczyńską odmówić empatii i troski o pacjentkę. Wydaje się jednak być przez nich traktowana jak małe dziecko, któremu tłumaczy się, że „leki za chwilę zaczną działać”, i że „pani musi zmienić myślenie”, i „wszystko będzie dobrze”.

Może to i miłe, ale czy pomocne?
Na pewno nie daje to pacjentce poczucia zrozumienia objawów, ich związku z przeszłością, widzenia ich jako sposobu komunikacji swojej potrzeby miłości i opieki oraz emocji pod nimi ukrytych. Tym samym pacjentka nie dostaje w szpitalu dorosłego spojrzenia na siebie. Utwierdza się ją jedynie w złudnym przekonaniu o „magicznym” działaniu leków i o tym, że psychoterapia jej pomoże, ale będzie na nią czas kiedyś, w innym miejscu i czasie.
Trochę szkoda.
W szkoleniu psychiatry w Polsce zbyt mało, moim zdaniem, przywiązuje się wagi do szkolenia się w psychoterapii. Obowiązkowe zajęcia z tego przedmiotu trwają dwa tygodnie, pół roku trwa „bierny” udział w szkoleniu w Oddziale Leczenia Nerwic. Czy wiedza, zdobyta jedynie zgodnie z wymogami programu specjalizacji, wystarczy, żeby rozsądnie zadbać o pacjenta z zaburzeniem borderline? Tym bardziej, że kontakt z takim pacjentem wywołuje szereg skrajnych emocji, od miłości po nienawiść. Jeśli tych emocji nie rozumie się, trudno wejść w bliższy, terapeutyczny kontakt i bezpieczniej się czuje pozostając na powierzchni.

W drugiej części książki Mrówczyńskiej pt. „Terapia u Doktorka”, opisane są jej doświadczenia z psychoterapii indywidualnej, która miała miejsce już po wyjściu ze szpitala. W tej części obecne jest właściwie wszystko, czego zabrakło w pierwszej. Pogłębienie wiedzy o dzieciństwie, przyjrzenie się funkcji objawów. Mrówczyńska stworzyła przy tym niezwykle dokładny zapis sesji psychoterapeutycznych, taki, jaki sporządza terapeuta na sesje superwizyjne.
Druga część książki kończy się zerwaniem terapii i dewaluacją dotychczas idealnego terapeuty. Nie zamierzam oceniać tej decyzji, ale dla psychiatrów i psychoterapeutów, cenna może być możliwość zapoznania się z procesem, który do tego doprowadził.
Dzięki książkom Mrówczyńskiej psychiatra mający mało doświadczenia w kontakcie z pacjentami borderline dostaje prezent. Książka nie zastąpi szkolenia z psychoterapii, ale może być w nim pomocna. Na pewno może pomóc w rozumieniu osób z zaburzeniami „borderline” i może być również pewnego rodzaju korektywnym doświadczeniem.

Samych takich życzę psychiatrom i autorce.
W książce „Młody bóg(...)” otrzymujemy niejako podwójną relację – z jednej strony czytamy faktyczny dialog autorki z jej rozmówcą, a z drugiej - zapis jej myśli, w których komentuje wszystko na bieżąco. Myśli te są o tyle istotne, że często zupełnie zmieniają postrzeganie danej sytuacji - gdybyśmy obserwowali ją tylko z zewnątrz, moglibyśmy wyciągnąć diametralnie inne wnioski. Na tym zresztą zbudowana jest cała książka – na szczegółowym opisie myśli, emocji, obaw i nadziei Anki Mrówczyńskiej. I to czyni tę lekturę wyjątkowo wartościową – szczególnie dla studentów psychologii i psychologów (i innych specjalistów pracujących w centrach interwencji kryzysowej czy szpitalach psychiatrycznych), ale także np. dla osób, których bliscy zmagają się na co dzień z podobnymi problemami.

Przeczytaj całość: Psychopraca.net - recenzja "Młody bóg z pętlą na szyi. Psychiatryk"

Jerzy A. Sobański, Katedra Psychoterapii UJ CM, - "Psychiatria i Psychoterapia" 2016; tom 12, numer 1: strona 43, Psychiatriaipsychoterapia.pl.

(...) omawiana pozycja wiarygodnie przybliża Czytelnikowi skomplikowany świat burzliwego przeżywania pacjentów cierpiących na poważne zaburzenia osobowości. Osadzona jest w polskich współczesnych realiach i języku, oraz unika zarazem klimatu zarówno laurek, jak i pomówień dotyczących konkretnych instytucji leczących i terapeutów. Dlatego wydaje się warta polecenia studentom medycyny, psychologii, pedagogiki, ochrony zdrowia, studiów podyplomowych z zakresu psychoterapii i poradnictwa a przydatna może być również praktykującym klinicystom. Pozwala przez pewnien czas, jeśli nie poczuć się jak pacjent, to co najmniej wczuć się w jego sytuację i przeżycia. Nie przeszkadza w tym realistycznie oddany niekiedy brutalny język bohaterki, tematyka mogąca budzić niepokój Czytelnika-laika chociażby przez nawiązania do samouszkodzeń, myśli i prób samobójczych.

Przeczytaj całość: "Psychiatria i Psychoterapia" - recenzja "Młody bóg z pętlą na szyi. Psychiatryk"

Katarzyna Szaulińska – Kolejką górską na kozetkę. "Charaktery" 8/2016, charaktery.eu.

Kolejką górską na kozetkę

Jak wygląda zamknięty oddział psychiatryczny? Jak by to było wejść na chwilę w skórę osoby z zaburzeniem borderline?
Anka Mrówczyńska odpowiada na obydwa pytania. Bez fikcji i wstydu. Jej książka to pamiętnik ze szpitala psychiatrycznego. Dzień po dniu, tydzień po tygodniu. Emocjonalny rollercoaster, smutna szpitalna rutyna, małe radości, ocean rozpaczy. Lęk przed porzuceniem. Autodestrukcja.
Czy to przyjemna lektura? Niekoniecznie. A mimo to trudno się od niej oderwać. Autorka swoją autentycznością hipnotyzuje i każe przewijać strony e-booka w oczekiwaniu: czy ona wyzdrowieje? Już wkrótce ukaże się drugi tom książki, Terapia u Doktorka – zapis psychoterapii psychodynamicznej, jaką odbyła Mrówczyńska. W podręcznikach można znaleźć zapisy sesji, ale sporządzane przez terapeutów. Mrówczyńska sporządza zapis sama.
I to całej terapii. Jest to lektura dla tych, którzy zastanawiają się, jak naprawdę toczą się dialogi między pacjentem i terapeutą. Dla tych, którzy chcą zostać psychoterapeutami. A przede wszystkim dla tych, którzy sami zmagają się z problemami podobnymi do Mrówczyńskiej i czują, że wrażliwość na zranienie nie pozwala im istnieć. Albo których bliscy cierpią z powodu tego zaburzenia. Czytając, dotkniecie tego sposobu przeżywania świata, który jest jednocześnie straszny i piękny. Mrówczyńska pokazuje, że można go i oswoić, i polubić. I dzięki temu: zmienić.
- Katarzyna Szaulińska, "Charaktery" 8/2016
MŁODY BÓG Z PĘTLĄ NA SZYI – PSYCHIATRYK... czyli podróż przez nieznane, by poznać, to co mało poznane...

Książka „Młody bóg z pętlą na szyi – Psychiatryk” autorstwa Anki Mrówczyńskiej jest niezwykłą podróżą przedstawiającą nieznany świat osób chorujących na zaburzenia osobowości typu borderline. Skonstruowane w formie dziennika treści tworzą zbiór informacji o powyższej chorobie, co sprawia, że z łatwością czyta się i przyswaja przedstawione zapiski.
Książka ta stanowi praktyczny przewodnik dla rodzin, terapeutów oraz lekarzy. Dzięki niej możemy się dowiedzieć, jak wygląda życie z osobą cierpiącą na zaburzenia osobowości typu borderline i w jaki sposób ona sama odbiera to życie. Autorka w swych wypowiedziach wykazuje się niezwykłą szczerością i pełnią zaufania do czytelnika – jednocześnie daje szansę na poznanie owej choroby, od tego, co dzieje u samej osoby chorującej, a tym, co dzieje się na zewnątrz. Szczerość i prawdziwość wynika z faktu, że zarazem autorka i osoba chorująca, to jedna i ta sama osoba.

Przeczytaj całość: Psychologiazycia.com - recenzja "Młody bóg z pętlą na szyi. Psychiatryk"

Jedna z książek, w trakcie lektury których trudno identyfikować się z bohaterem, trudno też jednak o obojętność. Wyzwala ogromne ilości emocji, od współczucia po nienawiść. To czego nie można jej odebrać to autentyczność. Jest jak oglądanie dokumentu z działań wojennych, w którym operator nie oszczędza nam drastyczynych scen, a wszystkie strony krwawego konfliktu mieszczą się w jednej głowie. Głowie, którą próbuje zawładnąć zaburzenie osobowości typu borderline (i kilka innych diagnoz)(...)
Wszystkim zainteresowanym tematem zmagań z odmawiającą posłuszeństwa i działającą wbrew sobie psychiką, polecam niezwykle autentyczny zapis z walki, którą toczyła Anka Mrówczyńska (i nadal toczy). Na szczęście oprócz choroby, Anka otrzymała również dar posługiwania się piórem, który wykorzystała jako jeden ze środków radzenia sobie z chorobą.

Przeczytaj całość: Panpsycholog.pl - recenzja "Młody bóg z pętlą na szyi. Psychiatryk"

Ciężko jest czytać opowieść niesamowitego człowieka, który tak usilnie stara się zniszczyć siebie, którego pragnienie śmierci i bezużyteczności bierze górę, nad pragnieniem życia. Jednak nie bez powodu nazwałam narratorkę tej książki "niesamowitym człowiekiem". Odpowiedź znajdziesz w środku, dlatego gorąco, każdemu, niezależnie od wieku i wykształcenia... polecam zapoznanie się z tą jakże emocjonalną lekturą! - Psychologia-spoleczna.pl

Przeczytaj całość: Psychologia-spoleczna.pl - recenzja "Młody bóg z pętlą na szyi. Psychiatryk"

Nie potrafię powiedzieć, czy książka Wam się spodoba. Uważam, że nie można jej postrzegać kategoriami FAJNA-NIEFAJNA. Jedno jest pewne – nie pozostawi Was obojętnymi. Wsiądziecie w rollercoaster emocjonalny, w którym zepsuły się wszelkie zabezpieczenia, a Anka wrzuci piąty bieg. To książka bez znieczulenia. Bez hamulców. - Psycholog-pisze.pl

Przeczytaj całość: Psycholog-pisze.pl - recenzja "Młody bóg z pętlą na szyi. Psychiatryk"

„Młody bóg …” może być pomocą dla początkujących psychiatrów, psychoterapeutów, którzy nie spotkali się wcześniej z tak zdiagnozowaną osobą lub dla tych, którzy chcą zgłębić co dzieje się z pacjentem o podobnych objawach. Dzięki książce Anki, można poznać myśli, emocje, zachowanie osoby chorej. - Psychiatria.pl

Przeczytaj całość: Psychiatria.pl - recenzja "Młody bóg z pętlą na szyi. Psychiatryk"

Autorkę cechuje duża świadomość samej siebie i swojego zaburzenia. Dzięki temu potrafi dobrze wyjaśnić jak funkcjonuje umysł osoby z zaburzeniem borderline i co kryje się za jej – często niezrozumiałym przez otoczenie – zachowaniem.(...)
"Młody bóg z pętlą na szyi. Psychiatryk” to lektura obowiązkowa dla wszystkich psychiatrów i psychoterapeutów. Pomaga zrozumieć umysł osoby z borderline i depresją, i tłumaczy to, czego wielu pacjentów zapewne nie potrafi zwerbalizować. Ale to nie tylko zapis myśli osoby z borderline. Książka pokazuje też jak ważny w procesie leczenia jest dobry psycholog i psychiatra.
- Neuroskoki.pl

Przeczytaj całość: Neuroskoki.pl - recenzja "Młody bóg z pętlą na szyi. Psychiatryk"

Polecamy tę książkę chorym, ale w szczególności polecamy ją bliskim osób z chorobami psychicznymi – z chorobą dwubiegunową, z zaburzeniami typu borderline. (…) To również lektura obowiązkowa dla terapeutów, dla studentów – jak jedno błahe słowo czy gest potrafią zniweczyć godziny terapii, jak ważny jest dobór słów i pytań, jak trudną i odpowiedzialną sztuką jest prowadzenie terapii – gdy galopują myśli kłębiące się w głowie ich rozmówcy a burknięcie zza zasłoniętej kapturem głowy musi lekarzowi wystarczyć jako ich zewnętrzna ekspresja. - Dwubiegunowa.net.pl

Przeczytaj całość: Dwubiegunowa.net.pl - recenzja "Młody bóg z pętlą na szyi. Psychiatryk"

Polecamy Waszej uwadze interesującą pozycję Anny Mrówczyńskiej pt. "Młody bóg z pętlą na szyi". Autorka popełniła tekst niełatwy, ale czy to jest jego największą wartością? Bo czytając "Młodego boga..." nie wolno nam się czuć lekko, łatwo, przyjemnie. Czytamy przecież autobiograficzne sprawozdanie (tak, sprawozdanie) osoby cierpiącej na zaburzenie osobowości typu borderline. Z tego właśnie względu książka godna polecenia nie tylko dla wymagających czytelników, lecz także dla klinicystów, psychologów i psychoterapeutów, którym autorka przekazuje podręcznik (i przewodnik, i instrukcję, i mapę) dotyczący tego zaburzenia. - Ampułki z psychologią

Przeczytaj całość: Facebook.com/ampulkizpsychologia - recenzja "Młody bóg z pętlą na szyi. Psychiatryk"

Mamy szansę podglądać koszmar życia z chorobą od kuchni, bez pięknych i wyniosłych słów o walce, bez lukru, bez żadnych ogródek. I to właśnie sprawia, że powieść ta jest wyjątkowa i daje nam odczuć czym są zaburzenia psychiczne. Że życie z nimi to więcej niż sama diagnoza. - Zdrowa głowa

Przeczytaj całość: Facebook.com/zdrowaglowa - recenzja "Młody bóg z pętlą na szyi. Psychiatryk"

Perypetie Anki, głównej bohaterki, wciągają. Prosta ilustracyjna narracja i pieczołowicie odtworzone dialogi, sprzyjają czytaniu. Książka powinna trafić do każdego specjalisty zajmującego się tematem zaburzeń osobowości. - Zaburzenia osobowości

Przeczytaj całość: Facebook.com/zaburzeniaosobowosci - recenzja "Młody bóg z pętlą na szyi. Psychiatryk"

Polecamy ciekawą lekturę. Kobieta zdiagnozowana jako Borderline opowiada w formie dziennika historię zmagań ze sobą. Dzięki książce możemy poznać jej niesamowity świat wewnętrzny. - Nowa psychologia

Przeczytaj całość: Facebook.com/nowapsychologia - recenzja "Młody bóg z pętlą na szyi. Psychiatryk"

(...) to dobra książka z której można czerpać otuchę i chęć do walki oraz do pracy nad sobą. Książka mimo tych niektórych złych ładunków emocjonalnych, gdzie miało się ochotę tylko ryczeć i mówić "nie" umie zmotywować do zrobienia czegoś aby być lepszym. - Kobiecerecenzje365.blogspot.com

Przeczytaj całość: Kobiecerecenzje365.blogspot.com - recenzja "Młody bóg z pętlą na szyi. Psychiatryk"

Stron: ok. 140
Cena: 19,90
Wersja: elektroniczna

Wydawnictwo: Psychoskok
Rok wydania: 2017

Trwa proces wydawniczy. Książka w sprzedaży od sierpnia.

 Demo autorskie
„Terapia u Doktorka” to druga część cyklu autobiograficznych książek o borderline "Młody bóg z pętlą na szyi".

Aby uchronić się przed podjęciem siódmej próby samobójczej poprosiłam o przeniesienie z Oddziału Dziennego Leczenia Nerwic na oddział zamknięty szpitala psychiatrycznego. Po prawie sześciu tygodniach stanęłam na ulicy jako wolny człowiek.
Diagnoza: pograniczne zaburzenie osobowości (borderline).
Zalecenie: wieloletnia indywidualna terapia psychodynamiczna.

"Młody bóg z pętlą na szyi. Terapia u Doktorka" składa się z dwudziestu siedmiu sesji u mojego pierwszego psychoterapeuty. Rzecz dzieje się na przestrzeni dziesięcu miesięcy.
Po każdej sesji robiłam notatki. Dzięki temu udało mi się odtworzyć to, co działo się w gabinecie.
To wspomnienia z psychoterapii - Czytelnik dowie się m.in. o czym mówiłam, w jaki sposób byłam analizowana oraz pozna przyczynę zakończenia współpracy.

Jerzy A. Sobański, Katedra Psychoterapii UJ CM, - "Psychiatria i Psychoterapia" 2016; tom 12, numer 2: s. 42, Psychiatriaipsychoterapia.pl.

Kontynuacja historii Anny vel Mrówki pacjentki z osobowością borderline, znanej już z omówionej w poprzednim zeszycie czasopisma pozycji, nie zawiedzie zaciekawionego i sporo oczekującego Czytelnika.(...) Pomimo krańcowo odmiennej od części pierwszej konstrukcji, także tę książkę czyta się dobrze, raz przeżywając wraz z bohaterką jej trudności, raz próbując postawić się na miejscu jej psychoterapeuty (...) Nie stanowi to jednak rozrywki ani tzw. dobrej zabawy, czego nie należy żałować a Autorce można pogratulować.

Przeczytaj całość: "Psychiatria i Psychoterapia" - recenzja "Młody bóg z pętlą na szyi. Terapia u Doktorka"

Stron: ok. 700
Cena: -
Wersja: -

Wydawnictwo: -
Rok wydania: -

Książka napisana - w trakcie poprawek.

„Młody bóg z pętlą na szyi. Samobójstwo na raty” jest trzecią częścią cyklu.

Po dzienniku ze szpitala psychiatrycznego i relacji z pierwszej psychoterapii indywidualnej, nadszedł czas na pogłębienie wiedzy o przeszłości.

"Samobójstwo na raty" to książka na podstawie dziennika pisanego przez siedem lat, bezpośrednio poprzedzających wydarzenia z pierwszej części.
Dzięki tej pozycji, Czytelnik będzie miał możliwość pogłębienia wiedzy o mojej przeszłości, wydarzeniach z życia. Prześledzenia dynamiki rozwoju związku z Mrówkiem.

Pierwsze dwie części ociekały bólem, cierpieniem, autoagresją i autodestrukcją. Jednak "Samobójstwo na raty" jest ich kwintesencją.

Na wszelki wypadek dopiszę: czytasz na własne ryzyko!